sobota, 6 lutego 2010

...jest cudownie!!!!!!

krótko i treściwie....ERASMUS TO NAJLEPSZY, NAJFAJNIEJSZY, NAJCUDOWNIEJSZY CZAS W MOIM ŻYCIU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jest 6.21...niedzielny poranek:) 

Sobotę spędziłam siedząc, jedząc, leżąc i tak w kółko...póżniej była Marteczka i ok. 1 w nocy wybraliśmy się na spacer blisko oceanu: Marteczka, Andreea, Sezgin, Serkan i ja..:D:D:D było przecudwnie..:) ciepło, śmiechy, rozmowy, zdjęcia, ocean, plaża...nic więcej do szczęścia nie potrzeba!!!!!:D:D:D

no i jak można to określić inaczej....hmm...w sumie nie można tego określić!!! kto nie był na Erasmusie NIGDY tego nie zrozumie!!! nigdy nie zrozumie tego jakie to wyjątkowe...

Magiczne chwile z najlepszymi ludźmi, a w tle szum oceanu i piękne widoki w ciepła hiszpańską noc....

6.25...wykąpana idę spać...:)

Dobranoc nad ranem....ehhhhhh...zakochana w życiu,tak, że mocniej nie można...:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz